Przyjaciel Automateusza - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Robot Automateusz, wybierający się w długą podróż, udał się do wynalazcy po mechanicznego przyjaciela, który mógłby mu towarzyszyć. Wynazazca planował produkcję zminiaturyzowanych geniuszy. Elektroprzyjaciel był tak mały, że można było schować do ucha. Udzielał rad, przestrzegał, dodawał otuchy. Był wierny, stale przytomny i niedrogi. Jednak w przypadku kradzieży miał być wierny nowemu właścicielowi.

Automek zgodził się na zakup jednego elektroprzyjaciela, który nazywał się Wuch i wyruszył w drogę. Towarzysz budził go, opowiadał zabawne historyjki i droga szybko mijała. Najpierw wędrował lądem, a potem wsiadł na okręt. Po paru słonecznych dniach rozpętała się burza i statek został roztrzaskany. Automateuszowi udało się dostać do łodzi ratunkowej, po jakimś czasie dobił do nieznanego lądu.

Na bezludnej wulkanicznej wyspie zaczął radzić się Wucha, co czynić. Okazało się, że na otoczonej ze wszech stron wodą wyspie nie ma nic przydatnego dla rozbitka, nawet jaskini. Leżała ona z dala od szlaków żeglownych. Wuch poradził Automkowi popełnienie samobójstwa, by uniknąć męczarni na wyspie. Ten oburzył się wielce i zakwestionował przyjacielskie nastawienie Wucha. Mechanizm wytłumaczył mu, że nie będąc w wielu milionach istniejących miejsc jest „prawie nigdzie”, więc prawie nie istnieje. Ponadto nie potrzebuje niczego z otaczających go rzeczy oraz nie potrzebuje niczego ze swego istnienia, łącznie z myślami i uczuciami strachu i wściekłości, a więc bliski jest „zeru”.

Automateusz stwierdził, że pragnie żyć, a Wuch dalej przekonywał go, że samobójstwo to najlepsze wyjście. Wściekły robot pragnął pozbyć się przyjaciela z ucha, jednak okazało się to niewykonalne. Wuch opowiedział o jego przyszłości – gniewie, rozpaczy, bezmyślnym otępieniu, słońcu, które wypali w robocie smary. Automek przerwał wywody Wucha. Kilkakrotnie sprzeczał się z nim i awanturował, aż zapadło milczenie. Wuch stwierdził, że jego prognozy się sprawdzają i udowadniał Automkowi jego nieracjonalność i bezrozumność. Stwierdził, że nieistnienie jest doskonałe. Mówił o korzyściach płynących ze śmierci, zaś sam przyznał, że jest niezniszczalny, co zirytowało rozbitka.

Automateusz próbował za wszelką cenę pozbyć się z ucha intruza, aż w końcu mu się to udało. Wśród ziaren piasku w końcu odnalazł Wucha. Wszelkimi sposobami usiłował go zniszczyć, jednak bezskutecznie. Stwierdził, że wrzuci Wucha do wody, a ten ze spokojem odparł, że może tam przeczekać wiele tysięcy lat, bo ma wielką cierpliwość. Wściekły robot ponownie wysilał się, by zgnieść Wucha, a ten jeszcze mu przyklaskiwał. Po pewnym czasie popadł w rozpacz, gdyż nie potrafił zgładzić jedynej przyjaznej mu istoty na wyspie.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Motyw władzy w „Bajkach robotów”
2  Bajka o królu Murdasie - plan wydarzeń
3  Maszyna Trurla - plan wydarzeń



Komentarze
artykuł / utwór: Przyjaciel Automateusza - streszczenie







    Tagi: